poniedziałek, 28 września 2020

Krem do twarzy Hello Body vs Body Boom + analiza składu

Heej! ♥ Kochani dziś porównamy sobie dwa kremy do twarzy bardzo znanych marek. Większość z Was napewno o nich słyszała. 


Hello Body Coco Day- krem na dzień o dosyć lekkiej konsystencji, szybko się wchłania i pachnie pięknie kokosem (ja nie bardzo lubie kokosowy zapach, a tu bardzo mi pasuje).

Produkt wegański, nie jest testowany na zwierzetach. Krem zawiera olej migdałowy i kokosowy oraz ekstrakt z torfowca. Ponad 99 % składników jest pochodzenia naturalnego. Mi sprawdza się bardzo dobrze. Skóra po jego użyciu jest delikatniejsza w dotyku i nawilżona. 

Analiza składu: decyl cocoate czyli naturalny emolient, gliceryne, emolienty,stabilizator który pochłania nadmiar sebum,olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy,ekstrakt z torfu,pantenol, witamine E, olej słonecznikowy, konserwanty, substancje zapachowe,

Face Boom Hydro Krem - krem nawilżający na dzień i na noc o lekkiej, dosyć rzadkiej  konsystencji. Ma delikatny i trudny do określenia dla mnie zapach. Wchłania się równie szybko co kolega wyżej. Nie zawiera PEG i oleji mineralnych. 

W składzie znajdziemy: trehaloze czyli substancje nawilżającą,aminokwas roślinny, olej avocado, gliceryna,wyciąg z owocow,konserwanty,substancje zapachowe


Uważam, że oba produkty mają dosyć fajne składy. Mi lepiej sprawdza się krem z Hello Body, bo mnie nie zapycha. Po kremie z Face Boom mnie trochę wysypuje, ale pamietajcie, że to kwestia indywidualna. Oba kremy delikatnie pachną i dobrze nawilżają skórę. Obydwa moim zdaniem nadają się pod makijaż. 
 

 

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Obciełam włosy !!! Pielęgnacja+ Aktualizacja 18


Heej ♥ ! Kochani zadałam Wam pytanie na instagramie @beautycornerblog czy chcecie wpis z aktualizacją włosów. Wszyscy, którzy wzieli udział w ankiecie zaznaczyli że uwielbiają tą serie. 
Ostatnia aktuaizacja miała miejsce ok rok temu. Nie zobaczycie tu przyrostu włosów. Wręcz przeciwnie. Moje włosy były suche, a końcówki niszczyły mi się na potęge. Było to skutkiem stanu mojego zdrowia. 



                  25.07.2019-52cm                                                         7.06.2020- 42cm

Włosy są aż o 10 cm krótsze. Tak jak wyżej napisałam musiałam ściąć włosy ze wzgledu na ich stan. 
Włosy w ciągu ostatnich kilku miesięcy zostały ścięte kilka razy. 
- 22.01.2020 ściełam włosy jakieś 5cm
- 6.04.2020  włosy podcięte maszynką w domu 1,5 cm
- 5.05.2020  włosy podcięte maszynką 1cm 
- 6.06.2020  włosy podcięte nożyczkami  ponad 2cm
Postawiłam na jakość a nie długość, bo jak wiadomo zniszczone włosy wyglądają brzydko i się wykruszają. 
Jeśli chodzi o pielęgnacje to trochę się zmieniło. Niektóre produkty wprowadziłam stosunkowo niedawno. Od ok. roku nie farbowałam włosów. 

Szampon

- niezmiennie od dawna LOreal Total Repair 
- Biovax naturalne oleje 

Odżywka

-kallos Color 
- L'biotica Biovax Caviar

Wcierka

- Jantar- zaczęłam wcierać ją ok.2 tygodnie temu naprzemian z drugim kosmetykiem
- hydrolat lawendowy  (wstawie jego zdjęcie później 
Standardowo przy wcierce robie delikatny masaż skóry głowy. 

Zabezpieczanie końcówek 

- Isana Haarol schwerelos 

Termoochrona 

- Advence Techniques styling - tego produktu zaczęłam używać miesiąc temu (wcześniej był to niebieski spray z Isany)

Olejowanie 

- Coco shine hydrating hair mask ( jest to maska do włosów, która składa się głównie z oleji )



sobota, 18 kwietnia 2020

Brokatowy peeling z Body Boom ? Recenzja + analiza składu

Czeeść Kochani ! ♥
Dziś trochę opóźniony wpis o brokatowym peelingu z Body Boom.  Przyznajcie, że jest to produkt wzbudzajacy zainteresowanie.

Body Boom Active Charcoal - jest to typowy dla marki Body Boom peeling kawowy.  Można powiedzieć, że łączy w sobie peeling Orginal (podstawowy peeling z Body Boom) i węgiel aktywny, który ma działanie antybakteryjne, rozjaśniające i kojące.  

Analiza składu :
W składzie tego produktu od największej do najmniejszej ilości znajdziecie kawe robuste, octan witaminy E, olej migdałowy, olej macadamia, olej pochodzenia roślinnego,aromat, masło kakaowe, olej arganowy, kryształki cukru, pochodne witaminy E, puder węgla aktywnego. 

Niestety składnik z nazwy produktu znajduje się na samym końcu składu. Oznacza to, że znajduje się go tam najmniej.  Przejdźmy zaraz do jego działania ;)

Peeling bardzo dobrze spełnia swoje zadanie. Świetnie pozbywa się martwego naskórka z naszego ciała. Poprawia koloryt skóry dzięki czemu po użyciu zmniejsza widoczność rozstępów i cellulitu. Kawa robusta, która znajdzuje sie w tym peelingu działa antycellulitowo. Produkt pachnie delikatnie (wersje owocowe paachną dużo mocniej). Skóra po jego uzyciu jest gładka i sprężysta z delikatnym rozświetleniem.
Minusem jest mega bałagan w łazience po jego użyciu. Myślę, że ten minus można jakoś wybaczyć.  Peeling powinien być przechowywany w temperaturze od 15 do 25 stopni.  Sposób użycia jest standardowy zwilżamy wybraną partie wodą, nakładamy produkt, wcieramy, możemy zostawić go na skórze na kilka minut i spłukujemy

 No i na koniec pytanie, które padało na moim instagramie beautycornerblog "Czy peeling jest brokatowy ? "   Moja odpowiedź: Niestety Nie ! W opakowaniu wygląda jak wszystkie pozostałe peelingi tej marki.

Żegnam się dziś z Wami i zapraszam na mój instagram, gdzie jest mnie zdecydowanie więcej beautycornerblog ♥

sobota, 21 marca 2020

Włosowe kompendium wiedzy - olej a porowatość.

Czeeść ! ♥ Kochani wracam po dłuższj przerwie z serią "Włosowe kompendium wiedzy ", która cieszyła się zawsze dużym zainteresowaniem.
Dziś zostałam zainspirowana żeby podpowiedzieć Wam jaki olej używac przy danej porowatości włosów. Aby olej dobrze działał powinien być dobrany do porowatości włosów. Test na porowatość znajdziecie w internecie ;)
Na początku chcę zaznaczyć, że czasami nasze włosy zareagują źle choć olej jest przypisany do danej porowatości. Nie ma identycznycznych włosów i trzeba to wziąć pod uwagę. Zdarza się, że olej dla włosów wysokoporowatych sprawdzi się dla średnioporowatych, rzadziej niskoporowatych. I odwrotnie olej dla włosów niskoporowatych może sprawdzić się często  dla średnioporowatych włosów ale bardzo rzadko dla wysokoporowatych.
Średnioporowate włosy mają najwięcej możliwości bo mogę testować oleje dla i nisko i wysokoporowatych włosów.


Włosy niskoporowate 

Często włosy zdrowe, dające efekt tafli . Najlepsze będą do nich oleje nasycone takie jak :
- olej kokosowy
- olej palmowy 
Dobrze sprawdzają się też masła np. : 
- masło kakowe
- masło babassu 
- masło shea 


 Włosy średnioporowate 

 Najlepsze będą oleje nienasycone :
- olej macadamia
-  olej ze słodkich migdałów
- olej z avocado
- olej słonecznikowy
- olej rycynowy (uwaga przyciemnia włosy)
- olej rzepakowy
- olej musztardowy
- olej z moreli
- olej rokitnikowy
- olej arganowy


Włosy wysokoporowate 

Najlepsze do tego rodzaju włosów są oleje wielonienasycone np : 
- olej z konopii 
- olej lniany ( np z pierwszego zdjęcia)
- olej słonecznikowy 
- olej z ogórecznika
- olej z pestek dyni 
- olej z pestek winogron 
- olej z orzechów włoskich 



 W drogeriach znajdziemy również mieszanki oleji. Takie mieszanki to gotowe olejki np. na porost włosów. Najpopularniejsze to Sesa i Khadi. 

czwartek, 12 marca 2020

Bomby do kąpieli - recenzja !

Heej !♥  Kochani dziś w stresującej sytuacji jaka panuje w naszym kraju w związku z koronawirusem mam temat relaksacyjny ;) Co nas relaksuje? Hmm.. ja odrazu myślę o masażu i spa. Niestety nie zawsze możemy znaleźć na to czas. W takiej sytuacji wybieram długą relaksacyjną kąpiel w wannie. A jak długa kąpiel to tylko z bombą. Dziś pokażę Wam kilka, które używałam.



 Bath Bomb Organique bloom essence - bardzo duża bomba o mocnym zapachu, super się pieni i daje  kolor. Używałam z tej linii bomby pomarańczowej. Skóra po jej użyciu była gładka i pokryta oleistym filmem. Cena 18,90

The body shop bath bomb - są to kulki do kąpieli. Intensywnie barwią wode. Nie dają piany. Pięknie pachną. Przyznam, że są to moje ulubione bomby do kąpieli. 
The body shop bath bubble- jest to ta różowa pastylka na środku zdjęcia. Lekko barwi wode, daje mniej intensywny zapach niż poprzenie. Wytwarza sporo piany. 
Muszę przyznać, że Rich Plum to moja ulubiona bomba. Niestety The body shop'u nie ma w moim mieście. Koszt to 9,99/szt.

 Pastylki natura piękna - raczęj są to pastylki do moczenia stóp czy dłoni. Przeznaczone do małej ilości wody. Delikatnie musujące, dają lekką piankę. Podobają mi się ich ciekawe nazwy i ładnie pachną przez opakowanie. Niestety po wyjęciu mają dość chemiczny zapach.

Na zdjęciu mamy bomby bez nazw (różowa, niebieska i pomarańczowa) i są to bomby dla dzieci o bardzo przyjemnym zapachu. Musujące i mocno barwiące wode.
Biała bomba z pomarańczowym listkiem na wierzchu jest z organiqa. Bomba w środku ma skórkę pomarańczy, jest lekko musująca o przyjemnym i bardzo intensywnym zapachu. Jedna z moich ulubionych.  Cena 7 zł
Żółta pastylka jest z Dauglasa. Dalikatnie barwi wode. Ma lekko chemiczny zaach. Najmniej przypadła mi do gustu. Cena 7 zł

Dajcie znać jakie są wasze ulubione bomby do kąpieli i jaki jest Wasz ulubiony sposób na relaks ;)
Co myślicie o nowym znaku wodnym na zdjęciach ?

wtorek, 28 stycznia 2020

Galaretka do kąpieli - Recenzja + skład

Heej ♥ ! Kochani dziś jestem tu z recenzją galaretek do kąpieli.  Jest to  mało popularny produkt.

Ziaja marshmallow to galaretka myjąca do kąpieli o zapachu truskawkowych pianek. Czekoladowy miszmasz natomiast ma zapach nadziewanych pralinek.
 Konsystencja galaretki sprawia, ze produkt estetycznie wygląda w opakowaniu aż do końca. Zapach jest intensywny i naturalny.Mi osobiście bardziej pasuje zapach marshmallow.  Galaratki do kąpieli świetnie wytwarzają pianę pod warunkiem, że weźmiemy produkt suchą ręką i podłożymy ją pod bierzący strumień wody. Gdy poprostu wrzucimy część galaretki do wanny zrobią się nieestetyczne kawałki i nie będziemy mieli piany.
Uważam, że czekoladowa świetnie nada się dla panów przez ten prawie czarny kolor. Jeśli chodzi o działanie pielęgnacyjne to wygląda dokładnie jak żel do kąpieli czyli ma działanie myjące.
Mysle, że to idealne produkty do relaksacyjnej kąpieli. Używam również peelengów o tych samych zapachach i nie tylko, ale o tym w innym wpisie.

Skład: 
Różowa galaretka na pierwszym miejscu w składzie znajdziemy wodę. Oznacza to, że jest jej najwięcej w składzie.  Później widzimy detergeny takie jak SLS.
Cocamidopropyl Betaine - środek wzmacniający pienienie, substancja myjąca (może być alergnem)
Parfum - kompozycja zapachowa
PEG 120 methyl glucose dioleate - zagęstnik i emulgator
sodium chloride - jest to chlorek sodu, który sprawia że kosmetyk lepiej się pieni i jest zagęstnikiem
styrene / acrylates copolymer -  substancja filmotwórcza
coco- glucoside - substancja tworząca konsystencje i zmętniająca
sodium benzoate - konserwant
citric- kwas cytrynowy
ci 17200 - barwnik

Jak widzimy skład jest niestety średni. Mocne detergenty są na drugim miejsci czyli jest ich dużo.


Zapraszam Was na mojego instagrama tam odrazu dowiecie się o nowych wpisach i zobaczycie więcej ciekawaych rzeczy. Instagram to @beautycornerblog

czwartek, 12 grudnia 2019

Smoothie Cream Bielenda - recenzja

Heej ♥ ! Kochani dziś recenzja kremu z Bielendy. Zdjęcia tego produktu widzieliście już na moim instagramie @beautycornerblog. Musicie przyznać, że opakowanie wygląda mega słodko. Zapraszam do lektury.


Smoothie Cream- jest to krem o lekkiej, powiedziałabym że nawet wodnistej konsystencji.
 Składniki pielęgnujące o których możemy orzeczytać na opakowaniu to: sok z truskawek, sok z arbuza i prebiotyk. Ma działać nawilżająco i rzeciwtrądzikowo. 

Wysoko w składzie znajdziemy trehaloze czyli antyutleniacz, który pomaga utrzymać rezerwy wody na dłużej. Znajdziemy też gliceryne, seed oil który tworzy na skórze warstwe okluzyjną, skwalan - tzw. eliksir młodościoliwa, oleje owocowe, emolienty i niestety silikon przez co może zapychać. Reszta składu jest według mnnie mniej istotna ;)

 Ja nie mam trądziku, więc nie powiem Wam jak działa na ten problem. Jeśli chodzi reszte to nawilża skóre. Jak na tą pore roku jest za lekki ale na lato będzie idealny. Pachnie owocowo, ale jest to zapach trochę chemiczny. Kosmetyk jst wydajny i bardzo szybko się wchłania. Zostawia na skórze matowe wykończnie, więc nada się pod makijaż. 

Nie napiszę Wam ile kosztował, bo dostałam go w rezencie. Tubka ma 50ml. Z tego co się orientuje jest jeszcze wersja bananowa i kiwi. Inne wersje różniią się troche składem. Dajcie znać jest więcej kremów z tej linii. 
Zapraszam na instagram @beautycornerblog 
Do zobaczenia ;*

środa, 4 grudnia 2019

Krem do ciała Melo Love

Heej ♥ ! Kochani przychodzę dziś z recenzją kremu do ciała z Naturane Atelier.  Lubicie kosmetyki naturalne ? Ja bardzo, pod warunkiem że działają.

Krem Melo Love  wykonany jest na bazie naturlnych składników. Znajdziemy w nim olej kokosowy, migdałowy i masło shea z witaminą E.  Konsystencja kremu do ciała jest troszkę dziwna. Jest to gęste masło, które po kontakcie ze skórą przybiera oleistą konsystencje.
 Intensywnie pachnie melonem. Dostępne są jeszcze inne wersje zapachowe, których ja nie używałam. Mocno nawilża skórę. Myślę, że świetnie nada się w profilaktyce przeciwko rozstępom i w takim celu właśnie go stosuje. Skóra po jego użyciu jest miękka i pięknie pachnie. Przy regularnym stosowaniu miękka i satynowa skóra zostaje na dłużej.  

Krem kupiłam w małym sklepiku Naturalne Atelier. Sklepik ma też stronę internetową. 
250 ml / 60 zł

Zapraszam na instagram @beautycornerblog

sobota, 26 października 2019

Recenzja kosmetyków PBBODY

Heej!♥ Kochani bardzo rzadko ostatnio widujemy się na blogu, troszkę częściej na instagramie @beautycornerblog. Być może kiedyś Wam opowiem czemu tak jest ale są to dla mnie bardzo trudne chwile. Koniec o życiu prywatnym. Zapraszam na recenzje kosmetyków marki PB BODY.

PB Body czyli Perfect Beauty to marka, które w swoim asortymencie posiada: balsamy do ciała, kremy do rąk, mgiełki oraz olejki.  Wszystkie kosmetyki znajdziemy w mniejszej i większej pojemności oraz w trzech kompozycjach zapachowych. Do wyboru mamy zapach since, over i more. Mi do gustu najbardziej przypadł zapach Since.

Balsam - kosmetyk z pompką, bardzo ładnie i delikatnie pacnie, jest gęsty ale dobrze rozprowadza się na skórze.
Olejek - olejek jest głównie do stosowania na skórki paznokci ale równie dobrze sprawdza się na ciało. Szybko się wchłania i nie zostawia oleistego filmu na skórze.
Mgiełka- pięknie pachnie, nawilża skórę, konsystencja jest lekko oleista. Niestety mnie ona uczula. Po użyciu wyskakują mi krosty ropne, które bardzo długo się goją i zostawiają blizny. Znalałam alternatywę i stosuję ją jako perfumy ( trzeba z tym uważać ze względu na oleistą konsystencje- może zostawiać plamy)

Składnki aktywne jakie znajdziemy w tych kosmetykach to :
-woda termalna
-algi
-kawior
-olej z ogórecznika
-olej macadamia
-olej kokosowy
- olej manoi
-masło shea
-octan witaminy e
-hialuronian sodu
Niestety nie wiem, w którym produkcie znajdziemy poszczególny składnik aktywny. ;) 



środa, 7 sierpnia 2019

Porównanie włosów i pielęgnacji po roku - Aktualizacja 17

Heej ♥ ! Kochani jestem z roczną aktualizacją włosów ;) Mam nadzieje, ze taki wpis się Wam spodoba.
Zaznacze, że kilka razy podcinałam końcowki ;) A ... i tak jak obiecałam zdjęcia są już lepszej jakości. Zobaczycie różnice niżej przy zdjeciu sz teraz i 13 msc temu.























23.06.2018  47,5 cm                                                                                 25.07.2019  52 cm 

SZAMPON
- LOreal Total repair 
- Garnier Ultra Doux

ODŻYWKA
- kallos color
- Shauma - nature moments
- garnier godbay damage 

WCIERKA 
- Jantar sporadycznie 

ZABEZPIECZANIE KOŃCÓWEK 
- Isana Haarol shwerelos

OLEJOWANIE
- olej kokosowy - sporadycznie
- olej konopny nierafinowany 

PODKŁAD POD OLEJ 
- aloes 99% aloe vera  
Kochani mam nadzieje, ze widać rożnice po zmianach pielęgnacji. kiedyś mimo stosowania oleju moje włosy były suche, bo zapominałam o nawilżającym podkładzie. Aloes można zastąpić wodą z cukrem. Przyznam, że ja sama widzę ogromną rożnice ;) 
Koniecznie wpadajcie do mnie na instagram @beautycornerblog


środa, 26 czerwca 2019

Recenzja peelengów Body Boom !

Heej ♥ ! Kochani nie było mnie bardzo długo ponieważ jestem w trakcie przeprowadzki. Więcej mnie jest na instagramie na którego zapraszam jeśli chcecie być na bierząco. A teraz przejdźmy do kultowych peelengów z Body Boom.
Body Boom to polska marka kosmetyków. Głównie znana ze świetnych peelengów kawowych. Firma nie testuje na zwierzętach ! 

Różowy  Orginal to podstawowy kawowy peeleng Body Boom. Na jego bazie powstało wiele innych. Opowiem Wam o tych, które ja mialam okazje używać ;) 

Miętowy - super świeży o mocnym zapachu mięty. Jest idealny na upalne dni, bo daje uczucie chłodzenia. 

Bananowy - o delikatnym zapachu. Idealny na wieczorną kąpiel. 

Kokos -  bogaty w witamine E i antyoksydanty.

Grejpfrut- cytrusowy peeleng.

Truskawka- mocny, trochę chemiczny zapach.  Zawiera olej makadamia, migdałowy i arganowy, sól himalajską, brązowy cukier, kakao.

Większość peelengów z Body Boom zawiera brązowy cukier, sól himalajską oraz oleje migdałowy, arganowy i makadamia. 


Peelengi kawowe Body  Boom :
- nawilżają,wygładzają i napinają skórę 
- pomagają w walce z cellulitem i rozstępami 
- są bardzo wydajne (kosztują więcej, ale starczają na długo)
- nadają skórze piękny kolorek
- świetnie pachną
- pielęgnują skórę dzięki olejom zawartm w każdym opakowaniu 

Ja osobiście uwielbiam te peelengi! Znalazłam jeszcze dwa super peelengi innych marek, ale o nich napiszę Wam innym razem. Jeśli nadal zastanawiacie się nad przetestowaniem peelengów to śmiało. Ja chcę przetestować jeszcze balsamy i olejki z Body Boom ;) 

Miłego dnia Kochani ;) ;* 

wtorek, 9 kwietnia 2019

Palety cieni Make up Revolution

Heej ♥ ! Ostatnio mało tu zaglądam, bo dużo się u mnie dzieje złego i dobrego... ale dziś pogadamy sobie o paletkach cieni. Kto ogląda mojego nstagrama ten już je wszystkie widział ;D I z góry napiszę, że to nie jest wpis sponsorowany ;) No to jedziemy z recenzją.

Wszystkie paletki dostałam od mojej Teściowej na święta. Był to zestaw, w którym były jeszcze błyszczyki i mini paletki z brązerami i rozświetlaczami.
Wszystkie paletki są bardzo dobrze napigmentowane i łatwo się rozcierają. Są idealne dla osób początkujących w makijażu oka.  Kolory są różnorodne i jedną paletką można robić najróżniejsze makijaże. Ja mam 6 różnych paletek, które zaraz zobaczycie.

 Smores Palette


 Chocolate Macaroon 


Lemon Drizzle 


Cranberries and chocolate



Salted Carmel



 Strawberry Cheesecake


środa, 28 listopada 2018

Pogadanka, nowe paznokcie, pędzle...

Heej ! ♥ Kochani dawno mnie tu nie było, ale działam więcej na instagramie i tam Was zapraszam @beautycornerblog  ewentualnie jakby ktoś chciał wiedzieć co tam u mnie bardziej prywatnie to zapraszam na @patryyysia
Trochę zaniedbałam bloga, ale myślę coraz intensywniej żeby przenieść go na własną domenę. Mam nadzieje, że przejdziecie tam razem ze mną.  Widzę, że na instagramie wasza aktywność jest większa, strona na fb chyba umarła ;P

Jak Wam się podobają paznokcie ? Nie mam pojęcia jaki kolorek zrobić na święta ;P 

Zaopatrzyłam się jakiś czas temu w nowe pędzle i muszę Wam powiedzieć, że sprawdzają się super. 

Te kupiłam jak byłam we Francji. zakochałam się w ich wyglądzie ♥


Natomiast te zamówiłam na Alieexpress i muszę Wam przyznać, że są bardziej miękkie niż te różowe. Super się je pierze i nie wypada włosie. Nie używałam jeszcze szpatułek do cieni, dlatego nie ma ich na zdjęciu. Jestem z nich zadowolona i nie wyobrażam sobie już używać rąk zamiast pędzli ;D  Za 18 sztuk ( dwie były szpatułki) zapłaciłam coś ok 25  zł. 

Obiecałam Wam ostatnio lepszą jakość zdjęć. Mam nadzieje, że te dają radę ;D 
Zachęcam Was do jeszcze większej aktywności na instagramie. Chciałabym sobie z Wami pogadać w komentarzach. Pozdrawiam ;* Paaa ♥ 


sobota, 3 listopada 2018

Czarna maska Vithea - Recenzja

Heej ! Kochani! Obiecałam Wam recenzje czarnej maski Vithea. Niestety maskę miałam w saszetce, której nie mogę znaleźć.


Czarna maska z Vithea z aktywnym węglem bambusowym  to ciekawy produkt. Maseczka faktcznie ma intensywnie czarny kolor i ładny zapach. Skóra po jej użyciu jest gładka i miła w dotyku. Maska szybko zastyga. 
 Niestety ten produkt ma kilka minusów.  Ma bardzo niewygodną konsytencje. Przy nakładaniu wszystko się brudzi  (najlepiej nakładać to specjalną szpatułką, bo ręke później ciężko domyć). 
Maseczka to peel- off , ale bardzo ciężko zerwać ją z twarzy. Wyrywa nam wszystkie możliwe włoski.  Uważajcie na czas trzymania tej maseczki, przy zbyt długim trzymaniu jej na twarzy bardzo podrażnia. 
Ogólny efekt dla mnie jest super i będę jej używać. Trzeba tylko nakładać ją szpatułlką i kontrolować czas.  Maseczkę nakładamy na ok. 15 min.

PS. Znalazłam opakowaniem i wstawie Wam za chwilkę w relacji na instagramie beautycornerblog 
Zapiszę tą relacje żebyście mogli ogladac nawet jak przeczytacie ten wpis później. 

sobota, 15 września 2018

Pierwsze wrażene Alterra olejek antycelluliitowy + pogadanka.

Heej ♥ ! Kochani przepraszam, że tak długo mnie tu nie bylo, ale mam nadzieję że się stęskniliście ;D Ja bardzo ! Ci co obserwują mnie na instagramie prywatnym jak i beautycornerblog no i snapie wiedzą, że ostatnio byliśmy w Paryżu, no i też że przygotowania do ślubu idą pełną parą.  Myślę, że niedługo będzie mnie tu zdecydowanie więcej.
A teraz zapraszam do mini recenzji olejku na cellulit.

Alterra Anti- Cellulite Hautol - antycellulitowy olejek z ekstraktami z liści brzozy, alg jak i olejkami z limonki i grejpfruta. Nie zawiera syntetycznych barwników i substancji konserwujących. Nie znajdziemy w jego składzie również silikonów ani olejów mineralnych.
 Wykonany głównie ze składników Bio i dzikich zbiorów. Posiada certyfikat produktu naturalnego.
Stosuję go za krótko, żeby powiedzieć czy pomaga w walce z cellulitem i czy ujędrnia, ale szybko się wchłania i zdecydowanie nawilża. Nie zostawia tłustego filmu. Jego zdecydowaną zaletą jest opakowanie z pompką. Ja mogłabym go stosować tylko ze wzgledu na zapach, bo jest rewelacyjny. Pachnie bardzo świerzo i energetyzująco - cytrusami.  Minusem według mnie jest wydajność. ;)


niedziela, 1 lipca 2018

Pielęgnacja i aktualizacja 16 !

Heej♥ ! Kochani dziś przychodzę z aktualizacją. Dawno nie było takiego wpisu. mam nadzieję, że się Wam spodoba. Tak jak zawsze pokażę Wam moje włosy. Niestety tym razem będą to włosy tylko po ścięciu końcówek, bo zapomniałam zrobić zdjęcie przed wizytą u fryzjera.

























19.03.2018   46,5cm                                                                                         23.06.2018 47,5
  
SZAMPON
- Biovax naturalne oleje
- Loreal Total repair

ODŻYWKA
- Kallos kolor przy każdym myciu
- Złota Isana

WCIERKA
- Jantar sporadycznie

ZABEZPIECZANIE KOŃCÓWEK
- olejki Isana z poprzedniego wpisu

OLEJOWANIE
- olej kokosowy raz na jakiś czas


Myślę że włosy są bardziej lśniące i zdrowsze. Możliwe, że przyczynił się do tego kolagen rybi z witaminą C, który starałam się pić. Jest strasznie niesmaczny, ale nadal zamierzam go pić. Jeśli będziecie zainteresowani jaki to konkretnie produkt napiszę w komentarzu lub wrzucę zdjęcie na snapie. 
Zapraszam na instagrama i snapa. Paaa ;*

niedziela, 24 czerwca 2018

Olejki Isana

Heej ♥ ! Dziś przychodzę z olejkami do włosów. Długo nie było wpisów z kosmetykami do włosów, ale mam już kilka wpisów w planach. Mam zamiar podciąć końcówki więc zrobię niedługo aktualizacje. 
 Isana Haarol Schwerelos ( żółty)-  lekki olejek do cienkich i normalnych włosów. Zawiera roślinny
olej z awokado, babassu i abisyński. Olejek o zapachu kwiatu wiśni. Idealny do zabezpieczania końcówek ze względu na zawartość silikonów. Możemy go stosować na kilka sposobów np. na włosy przed myciem tj. tzw. olejowanie, po myciu na mokre włosy dla uzyskania połysku oraz na suche włosy w celu zabezpieczenia końcówek. Ja używam go na ten ostatni sposób.

Isana Haarol intensiv 2w1 -  chroni włosy i końcówki przed czynnikami zewnętrznymi oraz wysoka temperaturą do 230 stopni. Zawiera olej jojoba. Produkt ma zapach kwiatu migdałowca.
W celu zabezpieczenia włosów przed wysoką temperaturą dwie, trzy porcje olejku rozcieramy w dłoniach i nakładamy na mokre włosy. Możemy nałożyć go też na suche włosy dla zabezpieczenia końcówek i nadania połysku.




Uważam, że to świetne produkty do zabezpieczania końcówek przed uszkodzeniami mechanicznymi i czynnikami zewnętrznymi. Oba olejki mają po 100ml i kosztują ok 10 zł/ szt.

wtorek, 22 maja 2018

BINGOSPA - krem na cellulit i rozstępy

Heej ! ♥ Dziś przychodzę do Was z kremikiem na rozstępy i cellulit . Myślicie, że taki krem może zadziałać ?  Ja używam tego kremu od niedawna, więc podzielę się z wami tym co zauważyłam po miesiącu stosowania.

Bingo Spa krem na cellulit i rozstępy- produkt do smarowania partii ciała na którym mamy już  problem, lub na których może się pojawić. Stosowanie dwa razy dziennie.  

W składzie znajdziemy:
- L karnityna - ułatwia spalanie nadmiaru tłuszczu
- kofeina - ujędrnia i poprawia wygląd skóry 
-imbir - poprawia mikro krążenie oraz przyśpiesza metabolizm komórkowy
- rozpuszczalny kolagen - napina, ujędrnia, nawilża  

Skład podałam niżej na zdjęciu ;)

 Estetyczne opakowanie z higieniczną pompką. W opakowaniu 500ml produktu o ładnym delikatnym zapachu, konsystencja balsamu, kolor - biały.
Balsam szybko się wchłania. Pozostawia skórę suchą i matową.


  Po miesiącu stosowania zauważyłam, ze te drobne rozstępy są mniej widoczne, a skóra jest gładsza. Wiadomo, że taki produkt ma wspomagać ćwiczenia i sam nie zdziała cudów. Rozstępy po nim całkowicie nie znikną, a cellulitu nie pozbędziemy się bez diety i ćwiczeń. Jednak uważam, że to jeden z lepszych produktów w dobrej cenie. Wygładza skórę dzięki temu rozstęp jest optycznie mniej widoczny. Z większymi rozstępami sobie nie poradzi.  Tych małych też nie da się usunąć za pomocą kremu... zostaje tylko laser. Ale ten krem chociaż trochę zmniejsza ich widoczność i poprawia wygląd skóry.

Cena: 29 zł /500ml