czwartek, 29 czerwca 2017

Błędy w pielęgnacji włosów . Czy też je popełniasz ?

Heej ♥ ! Kochani dziś chcę pogadać z Wami o błędach w pielęgnacji naszych włosów. Każda z nas ma swój grzeszek, który często popełnia. Czasem taki niewinny z pozoru 'grzech' może być dużą przeszkodą w osiągnięciu celu, którym zapewne są piękne włosy. Opiszę kilka błędów, które według mnie popełniane są najczęściej. A więc ... zapraszam do lektury !

Zdj. moich włosów z kieedyś. Są znowu moim celem :)


1. Mycie włosów w wodzie o nieodpowiedniej temeraturze . 

Mycie włosów w zbyt gorącej wodzie powoduje duże rozchylenie łuski włosa. Czym cieplejsza woda tym bardziej rozchylona łuska, a w efekcie matowe włosy.  Natomiast zbyt zimna woda- to niedomyte włosy. Łuska włosa jest wtedy domknięta i substancje nie są w stanie w niego wnikać. 


2. Niedokładne spłukiwanie szamponu lub odżywki . 

Niedokładne spłukiwanie szamponu, odżywki czy maski to przyklapnięte i tłuste włosy.


3. Zbyt czesto lub zbyt rzadko myte włosy. 

Zbyt częste mycie to pozbawianie włosów ich naturalnej ochrony. Często myte włosy wytwarzają więcej sebum. Mokre włosy są bardziej narażone na zniszczenia mechaniczne tj. wycieranie ręcznikiem czy nawet suszenie gorącym nawiewem suszarki.


4. Zapominanie o odżywkach i maskach.

Odżywka to podstawa pielęgnacji. Dzięki niej włosy dostają potrzebnych witamin czy minerałów. Ważny jest też odpowiedni dobór odżywek i masek, oraz czas jaki odżywka spędza na naszej głowie :D

5.Nakładanie odżywek na skórę głowy.

Odżywki i maski kładziemy najlepiej od ucha w dół. Nakładane na skórę głowy mogą powodować podrażnienia. Włosy będą wydzielały więcej sebum, można nabawić się nawet łupieżu. 


6. Spanie w mokrych włosach.

Spanie w mokrych włosach powoduje ich mechaniczne uszkodzenia. włosy ocierają się o poduszkę i kruszą. 


7. Czesanie mokrych włosów, 8 Prostowanie wilgotnych włosów,  9 Suszenie gorącym powietrzem.

Czesanie mokrych włosków sprzyja uszkodzeniom tak jak w pkt. wyżej :)
Prostowanie wigotnych włosów uszkadza je. Nagle otwiera się łuska włosa, którą potem trzeba zamknąć.

10. Zapominamy o myciu grzebienia i szczotki.

W naszych szczotkach i grzebieniach, czesto jest tyle włosów, że mogłybyśmy zrobić z nich perukę. Roji się tam od bakterii, którę przy kolejnym czesaniu rozprowadzamy po naszych włosach i skórze głowy. W tych przyrządach jest też mnóstwo sebum i martwego naskórka. Bleeeee :P 


11. Zbyt rzadkie zmienianie pościeli

Zbyt rzadkie zmienianie pościeli szczególnie na naszej poduszce lub jaśku daje ten sam efekt co w punkcie wyżej. Dodatkowo bakterie te dostają się też na naszą twarz. Chyba tego nie chcemy ! 


12. Zapominanie o zabezpieczaniu końcówek.

Brak serum zabezpieczającego na naszych końcówkach to najgorsza zmora zapuszczania włosów. Końcówki kruszą się i rozdwajają przez co wymarzona długość oddala się od nas zamiast przybliżać.


13. Używanie za dużej ilości kosmetyków na raz.

Efekt ? Tłuste, obciążone włosy. Kosmetyki mogą zacząć ze sobą reagować i zrobić krzywdę naszym włosom.


14. Stosowanie polecanych kosmetyków na siłę .  

To, że jakaś koleżanka czy nawet blogerka :D poleca jakiś kosmetyk niestety nie znaczy, że sprawdzi się też u Was. Fajnie jest spróbować i jeśli kosmetyk pasuje to SUPER ! Pozostaje się tylko cieszyć i używać... ale jeśli nie . Lepiej nie stosowac go więcej. Skoro coś nie odpowiada naszym włosom, to lepiej tego nie używać. Tyczy się to nie tylko kosmetyków do włosów. 

wtorek, 27 czerwca 2017

Biovax Naturalne Oleje - Szampon

Heej ♥ Dziś mam dla was małą recenzje szamponu L'biotica Biovax Naturalne Oleje . Używałam również odżywki z tej serii, ale nie na tyle często abym mogła coś o niej powiedzieć.

Muszę przyznać , że jest to mój ulubiony delikatniejszy szampon ♥ I nie ! Post nie jest sponsorowany:D  Szampon ma trochę specyficzny zapach,który nie utrzymuje się długo na włosach. Opakowanie myślę, że jest standardowe. Kupujemy go w ładnym pudełeczku. Do szamponu można zakupić sobie maskę i odżywkę do kompletu :P 

Szampon ma fajny skład. Faktycznie zawiera olejek arganowy, macadamia i kokosowy. Co bardzo ważne nie zawiera SLS , SLES, ani parabenów. W składzie nie ma też oleji mineralnch.  Jak na szampon bez SLS i SLES dobrze się pieni. Konsystencja powiedziałabym średnia? :D Nie jest za gęsty, ale też nie jak woda :D  Dobrze domywa włosy i zmywa oleje po wcześniejszym zemulgowniu:) Włosy po użyciu szamponu są sypkie, lekkie, nawilżone i z połyskiem. Niektóre włosy po umyciu tym szamponem mogą się puszyć.  Przy regularnym stosowaniu włosy stają się bardzo miękkie. Ja używam go na zmiane z mocniejszym szamponem :)

środa, 14 czerwca 2017

Grejpfrutowy peeling antycellulitowy Lirene !

Heej ♥ !   Jakiś czas temu trafiłam na peeling antycellulitowy i postanowiłam go sobie kupić. Każda z nas chce mieć przecież cudowne nogi na wakacje :D

Bardzo lubię stosować peelingi. Powinniśmy robić to do dwóch razy w tygodniu, w zależności od potrzeb i od grubości naszej skóry. Delikatniejsza (cieńsza) skóra będzie podrażniona przy zbyt częstym używaniu peelingów ;) W sklepie znalazłam peeling regenerujący i antycellulitowy. Z racji tego, że niestety posiadam cellulit wybrałam ten :D 

Peeling jest w bardzo fajnej tubce, która pozwoli na zużycie go prawie do końca, a gdy wyleci nam pod prysznicem nic się samo nie wydostanie. Z tego co wiem do wyboru mamy peeling żurawinowy, mango i kokosowy.  Ja używałam tylko grejpfrutowego, więc pogadamy tylko o nim . 


Peeling pachnie soczystym grejpfrutem i wygląda jak sorbet 😍  Nie jest gęsty, ani bardzo rzadki. Nie spływa nam z ciała pod wpływem wody, więc spokojnie możemy zrobić sobie intensywny masaż antycellulitowy.  Ja zmywam go chłodną wodą i nawet wtedy nie zostawia na skórze tłustego filmu. Skóra po nim jest gładka i nawilżona, a martwy naskórek usunięty.

 Jeśli chodzi o działanie antycellulitowe to jasne, że sam peeling nie zadziała. Musimy go połączyć z masażami i ćwiczeniami. Niedługo pokaże wam jak i czym ja wykonuję taki masaż .  Do zobaczenia w kolejnym poście . Paa  ! ♥ 

niedziela, 4 czerwca 2017

PIELĘGNACJA MOICH WŁOSÓW (kwiecień, maj) - AKTUALIZACJA 10

Heej ♥ ! Już daawno nie było pielęgnacji moich włosów, więc postanowiłam to nadrobić :D   Moje włosy były ostatnio kilka razy skracane więc nie ma za bardzo różnicy w długości :) Pielęgnacja ta obejmowała kwiecień i maj. Mam zamiar stosować ją jeszcze przez jakiś czas.  Aktualizacje znajdziecie na samym końcu posta :) Zapraszam również do zaglądania na mojego facebooka i instagrama, linki znajdziecie po prawej stronie bloga :D


Kosmetyki, które używam 

1. Szampon 
- delikatny Biovax naturalne oleje
-mocniejszy Seboradin forte
- mocniejszy LOREAL Elseve 

 2. Odżywki
- proteinowa Pilomax do włosów farbowanych ciemnych 
- humektantowo - emolientowe :
. Kallos algae 
. złota Isana
 - balsam seboradin forte 


3. Wcierki 
- Jantar w starej wersji 
- Ampułki Seboradin forte 

4. Mgiełki 
- mgiełka na codzień (proteinowa ) LOREAL Elseve Total Repair 
-  mgiełka do ochrony włosów Pilomax do włosów farbowanych krok 3 


5. Zabezpieczanie końcówek
- olejek Marion ( używam kilku wersji, bo mają ten sam skład i silikony )
- olejek na mokre włosy LOREAL Elseve 


 6. Olejowanie
- olej kokosowy 



Aktualizacja włosów 

Przepraszam za słabej jakości zdjęcie :)