wtorek, 4 lipca 2017

Bioelixire Macadamia Oil i Marion 7 efektów - Pierwsze wrażenie !

Heej ♥ Kochani jest Was tu coraz więcej, z czego baaardzo się cieszę. Każde wyświetlenie jest dla mnie powodem do radości. Nie chcę mówić nawet o mojej reakcji na wasze komentarze, czy obserwacje. Każdy komentarz to znak dla mnie, że jesteście tu i doceniacie to co robię. Chciałabym zrobić coś, aby i Wam było tu milej. Postawiłam na lepszą jakość zdjęć :)
A teraz zapraszam na moje pierwsze wrażenie o dwóch produktach do włosów.

Muszę się przyznać, że skończył mi się mój ulubiony olejek do zabezpieczania końcówek i przestałam to robić ;/ Stąd też wziął się post o błędach w pielęgnacji  włosów, na który serdecznie zapraszam KLIK .  Ostatnio byłam na zakupach i w moje rączki wpadły dwa produkty .  Ostatnio jedna z Was chciała skład, więc tu bedą składy produktów :)

MARION 7 EFEKTÓW    I   BIOELIXIRE MACADAMIA OIL 


 Marion 7 efektów - Fluid na rozdwojone końówki z olejem arganowym . Fluid przeznaczony jest do suchych i łamliwych końcówek. Butelczka zawiera 50 ml gestego produktu. Nie zawiera parabenów.
 Producent pisze, że fluid pomaga zapewnić końcówkom:
- intensywną odbudowę
- przywrócenie połysku
- wygładzenie
- odżywienie
- regeneracje
- wzmocnienie
- nawilżenie
- miękkość

Podobno ma nam wystarczyć jedno naciśnięcie pompki . Mogę powiedzieć, że na moje włosy nakładam je 3. Dopiero wtedy włosy są całe pokryte. Pompka ciężko chodzi ;/  Nie mam pojęcia czy akurat tylko moja tak ma, ale gdy chciałam wypróbować i powąchcać fluid zachlapałam połowe samochodu :D Gęsty produkt wystrzelił i rozbryzgnął się po drzwiach :D Aleee pięknie pachnie. Jest to taki trochę budyniowo-ciasteczkowy zapach z dodatkiem perfum? Haha jestem świetna w opisywaniu zapachów ;/ Zapach niestety nie utrymuje się na włoskach. Fluid nie skleja włosów. Bardzo łatwo się rozprowadza i nie obciąża.

Skład : 
Aqua, Cyclopentasiloxane, Dimetchiconol, Isopropyl Myristate, Trideceth-9, Parafum , Benzyl alcohol, Benzyl Salicylate , Benzyl Cinnamate, Argania Spinosa Kernel Oil , Glicine Soja Oil, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate , Linoleic Acid , PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Plmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Ethylexylglycerin, Triethanolamine, Sodium Acrylate/Sodium Acyloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Sorbitan Oleate, Hydroxethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl, Taurate Copylomr, CI19140, CI16255

Cena: 12 zł / 50ml   ( na promocji dorwałam za 5,90 )

Bioelixire macadamia oil + collagen -  mała buteleczka olejku (20 ml ). Jest to silna odżywka do regeneracji włosów. Producent pisze, że produkt ma zregenerowac, nawilżyć oraz skleić włókna włosa, ułatwiać rozczesywanie i stylizacje.
Zawiera filtr UV. Olejek ma także nadawac połysk i pobudzać wzrost włosów.
Nałożyłam go dziś pierwszy raz. Pachnie świetnie. Nadaje połysk i chyba rzeczywiście nawilża.
Moje łapki są ostatnio w złym stanie. Ciągle mam suche dłonie. Mój narzeczony kupił mi dobry kremik do rąk, ale o nim w innym poście. A więc przy nakładaniu olejku rozprowadziłam go najpierw na dłonie, a następnie po włosach. Moje dłonie sa teraz tak mięciutkie. Chyba będzie to mój ulubiony olejek :D Nasmarowałam nim wilgotne włosy, gdy wyschły ładnie się rozczesywały.

Skład: 
Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Caprylic/Capric Triglyceride, Parafum (Fragrance), Hydrolized Collagen, Macadamia Trnifolia Seed Oil, C.I.26100(D&C Red n17), C.I.47000 (D&C Yellow n17)  (D&C Green)

Cena: 6 zł / 20 ml ( na promoci kupiłam go za ok. 3,50)


Zapraszam na : 
https://www.instagram.com/beautycornerblog/
https://www.facebook.com/beautycorner
https://www.instagram.com/patryyysia/
snap :  miskidwa 

czwartek, 29 czerwca 2017

Błędy w pielęgnacji włosów . Czy też je popełniasz ?

Heej ♥ ! Kochani dziś chcę pogadać z Wami o błędach w pielęgnacji naszych włosów. Każda z nas ma swój grzeszek, który często popełnia. Czasem taki niewinny z pozoru 'grzech' może być dużą przeszkodą w osiągnięciu celu, którym zapewne są piękne włosy. Opiszę kilka błędów, które według mnie popełniane są najczęściej. A więc ... zapraszam do lektury !

Zdj. moich włosów z kieedyś. Są znowu moim celem :)


1. Mycie włosów w wodzie o nieodpowiedniej temeraturze . 

Mycie włosów w zbyt gorącej wodzie powoduje duże rozchylenie łuski włosa. Czym cieplejsza woda tym bardziej rozchylona łuska, a w efekcie matowe włosy.  Natomiast zbyt zimna woda- to niedomyte włosy. Łuska włosa jest wtedy domknięta i substancje nie są w stanie w niego wnikać. 


2. Niedokładne spłukiwanie szamponu lub odżywki . 

Niedokładne spłukiwanie szamponu, odżywki czy maski to przyklapnięte i tłuste włosy.


3. Zbyt czesto lub zbyt rzadko myte włosy. 

Zbyt częste mycie to pozbawianie włosów ich naturalnej ochrony. Często myte włosy wytwarzają więcej sebum. Mokre włosy są bardziej narażone na zniszczenia mechaniczne tj. wycieranie ręcznikiem czy nawet suszenie gorącym nawiewem suszarki.


4. Zapominanie o odżywkach i maskach.

Odżywka to podstawa pielęgnacji. Dzięki niej włosy dostają potrzebnych witamin czy minerałów. Ważny jest też odpowiedni dobór odżywek i masek, oraz czas jaki odżywka spędza na naszej głowie :D

5.Nakładanie odżywek na skórę głowy.

Odżywki i maski kładziemy najlepiej od ucha w dół. Nakładane na skórę głowy mogą powodować podrażnienia. Włosy będą wydzielały więcej sebum, można nabawić się nawet łupieżu. 


6. Spanie w mokrych włosach.

Spanie w mokrych włosach powoduje ich mechaniczne uszkodzenia. włosy ocierają się o poduszkę i kruszą. 


7. Czesanie mokrych włosów, 8 Prostowanie wilgotnych włosów,  9 Suszenie gorącym powietrzem.

Czesanie mokrych włosków sprzyja uszkodzeniom tak jak w pkt. wyżej :)
Prostowanie wigotnych włosów uszkadza je. Nagle otwiera się łuska włosa, którą potem trzeba zamknąć.

10. Zapominamy o myciu grzebienia i szczotki.

W naszych szczotkach i grzebieniach, czesto jest tyle włosów, że mogłybyśmy zrobić z nich perukę. Roji się tam od bakterii, którę przy kolejnym czesaniu rozprowadzamy po naszych włosach i skórze głowy. W tych przyrządach jest też mnóstwo sebum i martwego naskórka. Bleeeee :P 


11. Zbyt rzadkie zmienianie pościeli

Zbyt rzadkie zmienianie pościeli szczególnie na naszej poduszce lub jaśku daje ten sam efekt co w punkcie wyżej. Dodatkowo bakterie te dostają się też na naszą twarz. Chyba tego nie chcemy ! 


12. Zapominanie o zabezpieczaniu końcówek.

Brak serum zabezpieczającego na naszych końcówkach to najgorsza zmora zapuszczania włosów. Końcówki kruszą się i rozdwajają przez co wymarzona długość oddala się od nas zamiast przybliżać.


13. Używanie za dużej ilości kosmetyków na raz.

Efekt ? Tłuste, obciążone włosy. Kosmetyki mogą zacząć ze sobą reagować i zrobić krzywdę naszym włosom.


14. Stosowanie polecanych kosmetyków na siłę .  

To, że jakaś koleżanka czy nawet blogerka :D poleca jakiś kosmetyk niestety nie znaczy, że sprawdzi się też u Was. Fajnie jest spróbować i jeśli kosmetyk pasuje to SUPER ! Pozostaje się tylko cieszyć i używać... ale jeśli nie . Lepiej nie stosowac go więcej. Skoro coś nie odpowiada naszym włosom, to lepiej tego nie używać. Tyczy się to nie tylko kosmetyków do włosów. 



Zapraszam na : 
https://www.instagram.com/beautycornerblog/
https://www.facebook.com/profile.php?id=141750326287664&ref=br_rs
https://www.instagram.com/patryyysia/
snap :  miskidwa 

wtorek, 27 czerwca 2017

Biovax Naturalne Oleje - Szampon

Heej ♥ Dziś mam dla was małą recenzje szamponu L'biotica Biovax Naturalne Oleje . Używałam również odżywki z tej serii, ale nie na tyle często abym mogła coś o niej powiedzieć.

Muszę przyznać , że jest to mój ulubiony delikatniejszy szampon ♥ I nie ! Post nie jest sponsorowany:D  Szampon ma trochę specyficzny zapach,który nie utrzymuje się długo na włosach. Opakowanie myślę, że jest standardowe. Kupujemy go w ładnym pudełeczku. Do szamponu można zakupić sobie maskę i odżywkę do kompletu :P 

Szampon ma fajny skład. Faktycznie zawiera olejek arganowy, macadamia i kokosowy. Co bardzo ważne nie zawiera SLS , SLES, ani parabenów. W składzie nie ma też oleji mineralnch.  Jak na szampon bez SLS i SLES dobrze się pieni. Konsystencja powiedziałabym średnia? :D Nie jest za gęsty, ale też nie jak woda :D  Dobrze domywa włosy i zmywa oleje po wcześniejszym zemulgowniu:) Włosy po użyciu szamponu są sypkie, lekkie, nawilżone i z połyskiem. Niektóre włosy po umyciu tym szamponem mogą się puszyć.  Przy regularnym stosowaniu włosy stają się bardzo miękkie. Ja używam go na zmiane z mocniejszym szamponem :)

Zapraszam na : 
https://www.instagram.com/beautycornerblog/
https://www.facebook.com/profile.php?id=141750326287664&ref=br_rs
https://www.instagram.com/patryyysia/
snap :  miskidwa 

środa, 14 czerwca 2017

Grejpfrutowy peeling antycellulitowy Lirene !

Heej ♥ !   Jakiś czas temu trafiłam na peeling antycellulitowy i postanowiłam go sobie kupić. Każda z nas chce mieć przecież cudowne nogi na wakacje :D

Bardzo lubię stosować peelingi. Powinniśmy robić to do dwóch razy w tygodniu, w zależności od potrzeb i od grubości naszej skóry. Delikatniejsza (cieńsza) skóra będzie podrażniona przy zbyt częstym używaniu peelingów ;) W sklepie znalazłam peeling regenerujący i antycellulitowy. Z racji tego, że niestety posiadam cellulit wybrałam ten :D 

Peeling jest w bardzo fajnej tubce, która pozwoli na zużycie go prawie do końca, a gdy wyleci nam pod prysznicem nic się samo nie wydostanie. Z tego co wiem do wyboru mamy peeling żurawinowy, mango i kokosowy.  Ja używałam tylko grejpfrutowego, więc pogadamy tylko o nim . 


Peeling pachnie soczystym grejpfrutem i wygląda jak sorbet 😍  Nie jest gęsty, ani bardzo rzadki. Nie spływa nam z ciała pod wpływem wody, więc spokojnie możemy zrobić sobie intensywny masaż antycellulitowy.  Ja zmywam go chłodną wodą i nawet wtedy nie zostawia na skórze tłustego filmu. Skóra po nim jest gładka i nawilżona, a martwy naskórek usunięty.

 Jeśli chodzi o działanie antycellulitowe to jasne, że sam peeling nie zadziała. Musimy go połączyć z masażami i ćwiczeniami. Niedługo pokaże wam jak i czym ja wykonuję taki masaż .  Do zobaczenia w kolejnym poście . Paa  ! ♥ 

niedziela, 4 czerwca 2017

PIELĘGNACJA MOICH WŁOSÓW (kwiecień, maj) - AKTUALIZACJA 10

Heej ♥ ! Już daawno nie było pielęgnacji moich włosów, więc postanowiłam to nadrobić :D   Moje włosy były ostatnio kilka razy skracane więc nie ma za bardzo różnicy w długości :) Pielęgnacja ta obejmowała kwiecień i maj. Mam zamiar stosować ją jeszcze przez jakiś czas.  Aktualizacje znajdziecie na samym końcu posta :) Zapraszam również do zaglądania na mojego facebooka i instagrama, linki znajdziecie po prawej stronie bloga :D


Kosmetyki, które używam 

1. Szampon 
- delikatny Biovax naturalne oleje
-mocniejszy Seboradin forte
- mocniejszy LOREAL Elseve 

 2. Odżywki
- proteinowa Pilomax do włosów farbowanych ciemnych 
- humektantowo - emolientowe :
. Kallos algae 
. złota Isana
 - balsam seboradin forte 


3. Wcierki 
- Jantar w starej wersji 
- Ampułki Seboradin forte 

4. Mgiełki 
- mgiełka na codzień (proteinowa ) LOREAL Elseve Total Repair 
-  mgiełka do ochrony włosów Pilomax do włosów farbowanych krok 3 


5. Zabezpieczanie końcówek
- olejek Marion ( używam kilku wersji, bo mają ten sam skład i silikony )
- olejek na mokre włosy LOREAL Elseve 


 6. Olejowanie
- olej kokosowy 



Aktualizacja włosów 

Przepraszam za słabej jakości zdjęcie :) 

sobota, 27 maja 2017

Moja koreańska pielęgnacja twarzy !

Heej ♥ Bardzo interesuje Was moja pielęgnacja włosów ( są to posty z największą liczbą wyświetleń), więc postanowiłam pokazać również moją pielęgnacje twarzy. Mam nadzieję, że i to będzie interesujące ;)

Moja pielęgnacja twarzy składa się z kilku kroków ( oczywiście gdy nie mam czasu nie wykonuje pewnych czynność ) . Wbrew pozorom taka pielęgnacja nie zabiera bardzo dużo czasu :)  Moje pielęgnacja twarzy jest wzorowana na koreańskiej :)

DEMAKIJAŻ

Mój demakijaż to zmycie oczu i ust. Następnie nakładam olej kokosowy i masuję nim buzię. Olej spłukuję wodą.  Takie połączenie oleju, makijażu i wody tworzy nam nieciekawą emulsję :D Olej świetnie rozpuszcza makijaż i nadaje się nawet do cery tłustej. Na rynku jest wiele olejków lub kosmetyków na ich bazie :)

OCZYSZCZANIE 

Na spłukany wcześniej olej nakładam żel - Bioderma Sebium. Został przelany do małej poręcznej buteleczki. Uważam , że jest świetny.  W przyszłości zrobię jego oddzielną recenzję;) Żel wmasowuję w twarzy i obficie spłukuję wodą. 

ZŁUSZCZANIE

Raz w tygodniu lub według potrzeb stosuję peelingi. Mój ulubiony to żel z drobinkami Ziaja - liście manuka.

TONIZOWANIE

Kolejnym krokiem mojej pielęgnacji jest tonik lub płyn micelarny . Ostatnio pojawiła się u mnie nowość czyli tonik i płyn micelarny w jednym. Jest to HEAN - Botique. Mój jest w wersji różowej i jest bezzapachowy :) 

ESENCJA

Esencja to kluczowy punkt pielęgnacji koreanek. Ja nadal szukam! Mam zamiar kupić tę z Bielendy. Jeśli macie jakąś esensje piszcie w komentarzach, chętnie poczytam.

SERUM I AMPUŁKI

Z tym krokiem różnie u mnie bywa. Mam zamiar kupić serum z Bielendy .

MASKA 

Polecane są tu azjatyckie maski w płachcie. Ja kupiłam sobię same płachty i stosuję różne maski . Czasem nakładam gotowe produkty, a czasami przygotowuję coś sama. Przyznam, że nie nakładam tych masek zbyt często ale można to robić nawet każdego dnia. 

KREM POD OCZY

Mam mnóstwo próbek kremów z firmy Vianek, Sylveco i to właśnie wklepuję pod oczy. Zamierzam kupić krem z tej firmy o standardowej pojemności ze względu na dosyć naturalny skład :)

NAWILŻANIE

Nawilżanie to różnego rodzaju kremy, żele i maski . Raz w tygodniu warto zrobić maskę całonocną aby bardziej nawilżyć skórę. Jest to bardzo ważny element wieczornej pielęgnacji.

KREM Z FILTREM

Kremy z filtrem powinniśmy stosować przez cały rok ! 


Kochani pamiętajcie , że nie musimy wykonywać wszystkich punktów każdego dnia . Najważniejsze z nich są:
- demakijaż
- oczyszczanie
-  nawilżanie 
Jak widzicie pielęgnację tą należy urozmaicać i zmieniać wraz z potrzebami . 

Czynności które wykonuję rano 

- oczyszczam twarz żelem
- tonizuję 
- nakładam serum, ampułkę lub jakąś esencje
- nawilżam twarz kremem 
- nakładam filtr (czasem o nim zapominam) ;D 

Czynności które wykonuję wieczorem 

- demakijaż
-oczyszczanie
-tonizowanie
- nawilżanie

Czynności które dodaje raz w tygodniu 

- peeling
- maska płóciena na dzien
- maska na całą noc

poniedziałek, 22 maja 2017

Popełniłam zakupy ! :D Haul zakupowy .

Heej ♥ Ostatnio byłam na zakupach . Kupiłam sobie kilka kosmetyków i trochę ubrań. Niestety nie mam zdjęć wszystkich ubrań . Może dodam je później :) Były to sukienka i dwie pary spodenek.  Kupiłam jedne z moich ulubionych perfum Adidasa, kultowy olej kokosowy , podkład AA make- up filler  i kremiki :D  Uważam , że koszulka z ustami jest świetna :D Dajcie znać co o niej myślicie :) No i na koniec zapachowe, truskawkowe świeczki :)  Mam nadzieję, że taki krótki i trochę inny niż zawsze post wam się spodoba . To do kolejnego postu ! ♥ 


niedziela, 14 maja 2017

Beauty Days ! Targi fryzjerskie i kosmetyczne ! 19-21 maj

Heej ♥ ! Kochani ! Pisałam już na fb, ale dam znać i tu !
Można będzie się ze mną spotkać na  targach fryzjersko kosmetycznych  Beauty Days w Nadarzynie !  Będę do waszej dyspozycji przez dobre kilka godzin 19 maja. Śmiało można podchodzić i zadawać pytania. :D  Będzie mnóstwo youtuberek i blogerek. Spotkać można będzie się z  Red Lipstick Monster  , Agnieszka Niedziałek  i wieeele, wielee innych .    Zapraszamy ! 


Zapraszam również : 


wtorek, 9 maja 2017

Zestaw do regeneracji włosów i skóry głowy PILOMAX (turban i grzebień)

Heej ♥ ! Jakiś czas temu pisałam o kosmetykach marki PILOMAX. W poprzednim poście o kosmetykach z tej firmy pokazywałam również turban i grzebień. Dziś 'opowiem' o nich trochę więcej .

W skład zestawu do regeneracji włosów i skóry głowy Pilomax wchodzi turban i grzebień .


Turban-  bardzo miękki, polarowy ręczniczek do włosów. Jest przeznaczony do kompresu (nakładamy go na włosy pokryte maską), ale również świetnie radzi sobie z odsączeniem włosów. Jest bardzo chłonny.

Grzebień - ma szeroko rozstawione ząbki. Wydaje się być masywny. Jest pokryty czymś, co ma imitować drewno. Niestety ta farbka się ściera, ale nie brudzi :) Poprzez szeroko rozstawione ząbki bardzo dobrze spisuje się do wczesywania maski lub odżywki. Dobrze rozczesuje także suche włosy. Nie próbowałam czesać nim mokrych włosów po umyciu, bo to zawsze niszczy włosy.



środa, 3 maja 2017

Jantar kuracja na gorąco.

Heej ♥ ! Dziś mam dla Was recenzje kuracji na gorąco Jantar. Postanowiłam ją przetestować na moich resztkach spalonych włosów i dużej części już zdrowych :) Dzięki temu mogłam zaobserwować efekty na włosach o różnym stopniu zniszczenia :) 



Kuracja ta przeznaczona jest do włosów suchych i łamliwych. Jest ona przeprowadzana w trzech krokach.
Srebrne opakowanie zawiera :
- saszetkę 17 ml szamponu nawilżającego
- saszetkę 5 ml balsamu wygładzającego
- saszetkę 15 ml regenerującej maski olejowej
- czepek

Pierwszym etapem jest umieszczenie regenerującej maski olejowej w gorącej kąpieli wodnej na ok 1 min.  Ciepłą maskę nakładamy na włosy i zakładamy na nią czepek. Kolejny etap to umycie włosów nawilżającym szamponem. Etap trzeci to nałożenie balsamu wygładzającego na wilgotne włosy. Balsam można spłukać. Przy mocno zniszczonych włosach zaleca się go zostawić bez spłukiwania.

Składy : 
*Maska- zawiera wyciąg z bursztynu , olej arganowy, olej awokado, olej kokosowy i proteiny jedwabiu, emolienty, glicerynę, mocznik.  Nie ma tu raczej nic szkodliwego a same dobroci :)

*Szampon - szampon nie należy do delikatnych , na drugim miejscu znajdziemy SLS . Jest to taki średniak . Można go zastąpić czymś lepszym .  W składzie mamy jeszcze ekstrakt z bursztynu , mocznik , kolagen oraz pantenol.

*Balsam- zawiera emolienty, wyciągi z ziół , keratyne , proteiny pszenicy.

Uważam, że kuracja jest fajnym pomysłem. Najbardziej byłam zadowolona z maski olejowej. Szampon zastąpiłabym czymś delikatniejszym. Balsam jest fajny. W tych produktach mamy równowagę pomiędzy proteinami , emolientami i humektantami, więc nie musimy się o to "martwić".  Dla posiadaczek / posiadaczy długich włosów problemem będzie zbyt mała ilość produktów. Natomiast na moje włosy do ramion kuracja wystarczyła mi na dwa razy.

EFEKTY:

Niestety nie pomyślałam o zrobieniu zdj przed i po , ale postaram się to opisać.  Włosy po nałożeniu olejowej maski regenerującej zrobiły się miękkie. Przy myciu dołączonym nawilżającym szamponem wytwarzała się spora piana. Po umyciu i odciśnięciu włosów w ręcznik włosy w dotyku były dziwnie sztywne. Później nałożyłam balsam. Uznałam, że moje włosy potrzebują mocniejszej regeneracji więc go nie spłukiwałam. Włosy były ładne, sypie i nie były obciążone. Zauważyłam, że bardziej lśniły i były bardziej miękkie w dotyku .